Józef Kosowicz

Józio urodził się chory na mukowiscydozę. Tuż po przyjściu na świat rozpoczęła się jego walka o życie. Ze szpitala wyszedł dopiero po 6 tygodniach od urodzenia. Jego kolejne miesiące upłynęły pod znakiem infekcji i ponownych pobytach w szpitalu.

Józef Kosowicz

źródło: fundacjajozef.org

Mukowiscydoza, która dotknęła młody organizm Józia, to choroba genetyczna. Objawia się chorobą oskrzelowo-płucną i niewydolnością enzymatyczną trzustki, która powoduje zaburzenia trawienia i wchłaniania. Mukowiscydoza jest chorobą ogólnoustrojową i kompleksową, co oznacza, że w miarę jej postępowania pojawia się dysfunkcja różnych narządów wewnętrznych.

Józek codziennie musi otrzymywać enzymy trawienne, witaminy i wysokoenergetyczne posiłki. Dodatkowo przechodzi serię inhalacji, również z antybiotyków, które pomagają utrzymać jego układ oddechowy w odpowiedniej kondycji i zapobiegają niebezpiecznym dla organizmu infekcjom dróg oddechowych.

Na obecną chwilę nie ma skutecznego leku, który byłby w stanie zwalczyć całkowicie mukowiscydozę. Dostępna terapia pozwala jedynie na usuwanie objawów choroby. Koszt takiej terapii dochodzi do 3000 złotych miesięcznie. Józiowi potrzebny jest również specjalistyczny sprzęt, inhalator, który pozwoliłby mu swobodnie przebywać na zewnątrz i podchodzić do pierwszych aktywności fizycznych poza domem.

Józef Kosowicz jest podopiecznym Fundacji Matio – więcej o mukowiscydozie możesz przeczytać na stronie Fundacji.

Informacje o Józiu oraz inicjatywach, dla których stał się inspiracją, znajdziesz na stronie Fundacji Józef, założonej przez Michała Kosowicza, ojca Józia.